Jak uspokoić płaczącego maluszka?
Dodany przez: Dagmara Kalczyńska (Pedagog, Logopeda) Utworzono: 2010-06-18Jakiś czas temu rozmawiałam z grupą rodziców na temat sposobów na uspokojenie płaczącego dziecka. Tyle ile było rodziców, tyle było sposobów. Te, które stały się inspiracją do napisania niniejszego artykułu, to jak można się domyślić, sposoby mniej rozsądne, takie, które mnie wręcz oburzyły, bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tego, że moim jedynym skutecznym sposobem, by uspokoić własne dziecię jest zapakowanie go do auta – nie ma znaczenia pora dnia i długa podróż – bez sensu albo włączanie w nieskończoność odkurzacza czy pralki, bo i takie pomysły mają rodzice. Wiem, że do płaczu Waszego dziecka dochodzą jeszcze Wasze nerwy, emocje związane z tym, że nie wiecie, co się dzieje maluchowi, dlaczego płacze, ale często to Wy musicie się najpierw uspokoić, wyciszyć, nie denerwować, by następnie móc skutecznie uspokoić Wasze dziecko. Pamiętajcie, że dziecko czuje, że jesteście zdenerwowani. Nie da się przed nim nic ukryć.
Proponuję Wam dzisiaj sprawdzone przeze mnie skuteczne sposoby na to, by uspokoić płaczące dziecię:
- Fajną sprawą jest masowanie ciałka dziecka – masujcie plecki, brzuszek, ramionka i nóżki;
- Śpiewajcie dziecku kołysanki, opowiadajcie i czytajcie bajeczki;
- Przytulajcie maluszka – niech czuje bliskość Waszego ciała;
- Chodźcie z dzieckiem po mieszkaniu, nosząc je na rękach;
- Kołyszcie dziecię – szybciej, wolniej;
- Od pierwszych chwil życia dziecka oswajajcie je ze spokojną, łagodną muzyką;
- Jeśli maluch lubi wodę, ciepła kąpiel powinna zdziałać cuda;
- Słyszenie bicia serca mamy również uspokaja dzieci, więc może warto je nagrać;
- Spróbujcie nakarmić dziecię – może to jest główny powód płaczu malucha;
- Sprawcie, by maluch czuł się dobrze i bezpiecznie – owińcie je kocykiem tak, by rączki, ramionka i nóżki były zwarte i przylegały do siebie;
- Pamiętajcie, że jeszcze żadne dziecko nigdy nie wyrządziło sobie krzywdy – fizycznie czy emocjonalnie – przez płacz, także nie wpadajcie w panikę. Większość dzieci wyrasta z tego problemu około czwartego miesiąca życia;
Opracowała:
Dagmara Kalczyńska





