1. Jestem głodny jak wilk. To właśnie z tego powodu maleństwo płacze najczęściej. Uczucie głodu trudno znieść nawet dorosłemu. Maleństwo jest wobec niego bezradne: nie potrafi czekać ani zrozumieć, że mama musi dokończyć wyparzanie butelek. „Podręcznikowe” dziecko chce jeść mniej więcej co trzy godziny, z prawdziwymi bywa różnie. Niektóre domagają się mleka nawet co godzinę albo częściej.
2. Przytulcie mnie! Maleństwo potrzebuje bliskości jeszcze bardziej niż pokarmu. Karmiłaś je przed kwadransem, a ono znów płacze? Przytul je i pokołysz, może po prostu chce pobyć blisko ciebie. Nie daj sobie wmówić, że nosząc maluszka na rękach, wychowasz małego tyrana.
3. Mam brudną pieluszkę. Tkwienie w zapaskudzonej pieluszce to żadna przyjemność. W dodatku skóra niemowlęcia łatwo się odparza. Malec chroni się przed kłopotami, włączając čsyrenę alarmową”. Przewiń szkraba, by znajdujące się w kupce bakterie nie zdążyły zawędrować do cewki moczowej.
4. Auć, coś mnie uwiera. Niektóre bobaski są wrażliwsze niż inne. Takim malcom może przeszkadzać niemal wszystko: fałdka na prześcieradle, drapiąca metka, falbanka przy koszulce. Nakarmiony
i przewinięty brzdąc płacze wniebogłosy, nie pomaga przytulanie ani szeptanie na uszko, że jest bardzo fajny? Pobaw się w detektywa, może uda ci się odnaleźć čziarenko”.
5. Gorąco mi! Zdaniem pediatrów młode mamy często przegrzewają swoje pociechy. Bywa, że w mieszkaniach jest gorąco, a czerwony jak pomidor malec poci się w dwóch koszulkach i śpioszkach. Gdy zaczyna płakać, robi mu się jeszcze cieplej! Jeśli chcesz sprawdzić, czy w tym rzecz, dotknij karku maluszka. Jeśli jest gorący i/albo spocony, uwolnij dziecko od nadmiaru ubranek. Pamiętaj, temperatura w mieszkaniu nie powinna przekraczać 20–22°C.
6. Coś tu brzydko pachnie. Niemowlęta mają wrażliwy węch. Nieprzyjemny zapach może im przeszkadzać, a nie







